Ikona zegar

Czas czytania - 8 min

#polishstudent w wielkim świecie – SEP u Magdaleny Nowak

Marzą Ci się praktyki w słonecznej Hiszpanii? Taki wyjazd jest w Twoim zasięgu! Z wywiadu z Magdą dowiesz się o tym więcej. Czytaj dalej!

SEP u Magdaleny Nowak

Magdalena Nowak

Hiszpania

Apteka ogólnodostępna

Paulina Mucha: Ciekawi mnie bardzo, dlaczego wybrałaś właśnie Hiszpanię na miejsce swoich zagranicznych praktyk studenckich. Jeśli miałabyś określić jeden główny powód, dla którego tam wyjechałaś, to co by to było?

Na pewno piękna, słoneczna pogoda. Dodatkowo rekrutacja na moje praktyki odbywała się przez Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji – podobały mi się warunki stawiane przez ten kraj, a także sama je spełniałam. Ponadto nigdy wcześniej nie byłam w Hiszpanii, więc bardzo chciałam ją zwiedzić.

Przeczytaj także: Student Exchange Programme – praktyki zagraniczne dla studentów farmacji

Twój SEP odbywał się w aptece ogólnodostępnej. Jak wyglądał u Ciebie taki typowy dzień praktyk? 

Praktyki zaczynały się o godzinie 10:00 (większość Hiszpanów tak zaczyna pracę) i trwały do godziny 14:00. Ze względu na znikomą znajomość języka hiszpańskiego, a także to, że byłam dopiero po 2. roku studiów, nie miałam kontaktu z pacjentem. Moim zadaniem było najczęściej przyjmowanie dostaw i potwierdzanie ich zgodności z zamówieniem (w aptece obecny był robot do przechowywania leków),czy wsparcie administracyjne pracowników. Ale przede wszystkim przyglądałam się pracy magistra farmacji w hiszpańskiej aptece.

Czy według Ciebie apteka w Polsce i Hiszpanii różnią się znacznie od siebie? Gdzie widziałaś podobieństwa? 

Apteka, w której odbywałam praktyki była bardzo nowoczesna (nie każda taka jest). Tuż obok niej znajdowało się laboratorium diagnostyczne. W aptece znajdował się robot do przechowywania leków, co było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem. Ponadto, co mnie zaskoczyło, to możliwość przekucia uszu. Wykonywane były także specjalne preparaty dla osób zmagających się z nałogiem narkotykowym, które dostają oni za darmo w ramach leczenia. W mojej aptece można było także zakupić sobie pudełko z ułożonymi na każdy dzień lekarstwami – a ich układaniem zajmował się specjalny sprzęt.

Jak wspominasz osoby, z którymi miałaś okazję współpracować podczas praktyk? 

Mimo bariery językowej, każdy pracownik apteki był bardzo serdeczny i starał się nam (mi i koleżance) przekazać jak najwięcej wiedzy. Moja opiekunka, mimo wielu obowiązków pełnionych w aptece, przekazała nam bardzo dużo wiedzy. Podobnie, właściciele apteki byli bardzo uprzejmi, żartowali, pokazali także drugą część swojej pracy, czyli laboratorium diagnostyczne. Na koniec wyjazdu jeden z właścicieli zaproponował nam wykonanie dość obszernych badań diagnostycznych.

Czy pomiędzy zajęciami miałaś dużo czasu wolnego? Jak go spędzałaś? 

Po stażu miałam całe popołudnie dla siebie. Ponadto moje praktyki trwały 2 tygodnie, a ja w Hiszpanii spędziłam 3 tygodnie, więc czasu wolnego było naprawdę dużo. Wraz z innymi studentkami farmacji, które w Hiszpanii również odbywały swoje praktyki, bardzo dużo zwiedzałyśmy. Mieszkałam w Alcalá de Henares, pod Madrydem. Zwiedzałam przede wszystkim Madryt, ale także okoliczne miejscowości, jak Toledo i Segowia, a także oczywiście miejscowość, w której mieszkałam. Często chodziłyśmy na pyszne jedzenie, nie zabrakło także dobrej zabawy w hiszpańskich klubach. Także dużo rozmawiałyśmy, poznawałyśmy się, bo SEP to przede wszystkim ludzie. Mój czas w Hiszpanii był maksymalnie wypełniony i udało mi się zobaczyć naprawdę sporą część Madrytu i okolic.

Praca w aptece z robotem przechowującym leki może być naprawdę ciekawa! (fot. materiały od rozmówcy)

Sporym zmartwieniem studenta wyjeżdżającego na praktyki zagraniczne jest to, czy dogada się z innymi. 😉 Jak to wyglądało w Twoim przypadku? W jakim języku się porozumiewałaś i na jakim poziomie?

Niestety moja znajomość języka hiszpańskiego jest na naprawdę niskim poziomie. Co nieco rozumiem, ale powiem bardzo mało i nie ukrywam czasami był to problem – szczególnie w aptece, czy miejscowości, w której mieszkałam. Na szczęście koleżanka, z którą pojechałam na praktyki, znała go dużo bardziej. Lecz generalnie posługiwałam się językiem angielskim – w Alcalá de Henares w niektórych miejscach udawało się dogadać, w Madrycie już praktycznie bez problemu.

Wróćmy do samej organizacji praktyk. Jak wyglądał Twój kontakt z uczelnią, do której wyjeżdżałaś? 

Jak już wspomniałam, moje praktyki odbywały się w ramach działalności w Polskim Towarzystwie Studentów Farmacji. Każdy zainteresowany, który przeszedł wewnętrzną rekrutację wybierał 3 państwa, do których pojechaniem był zainteresowany. Wszystko odbywało się przez specjalnie dedykowaną do tego platformę. Nie kontaktowaliśmy się bezpośrednio z uczelnią. Organizacją praktyk zajmowała się osoba, która w hiszpańskiej organizacji studentów farmacji (FEEF) pełni taką funkcję.

Czy ktoś pomagał Ci zaklimatyzować się na miejscu? Mieliście zorganizowane jakieś integracje, wyjazdy?

Niestety nie. Nie udało spotkać mi się z osobą odpowiedzialną za organizacją mojego SEPu, a także z innymi studentami farmacji z okolicznej uczelni. Wszystko musiałyśmy organizować sobie same, na szczęście było nas kilka, więc nie było z tym problemu. Tak trafiłyśmy, bo na SEPie wszystko zależy od kraju, roku. Nam się niestety nie udało poznać miejscowych studentów, ale często spędzają oni z gośćmi całe dnie, pokazują im swoje miasto i są wsparciem podczas pobytu za granicą, a nowo poznane znajomości trwają przez lata.

Jak wyglądało Twoje zakwaterowanie na miejscu? 

Wraz z koleżanką mieszkałyśmy w akademiku, w dwuosobowym pokoju. Warunki w nim były bardzo dobre, w pokoju miałyśmy kuchnię, łazienkę, klimatyzację. Dla mieszkańców akademika było dostępne także darmowe wifi. Pokój był przestrzenny i bardzo ładny.

Jakie było Twoje największe wyzwanie związane z wyjazdem? Jak sobie z nim poradziłaś?

Myślę, że lot samolotem, bo nigdy wcześniej nie podróżowałam w ten sposób. Na szczęście ostatecznie okazało się, że nie było się czego bać. Na SEP pojechałam wraz z koleżanką, dzięki czemu moich obaw było naprawdę mało. Byłyśmy we dwie i wiedziałyśmy, że razem sobie zawsze poradzimy, co nie znaczy, że samemu nie jest to możliwe, po prostu pewniej się czułyśmy.

Tak wygląda jedna z hiszpańskich aptek od zewnątrz (fot. materiały od rozmówcy)

Jakie jest Twoje najlepsze wspomnienie z wyjazdu? 

Nie potrafię wymienić jednego. Wyjazd do Hiszpanii był dla mnie cudownym przeżyciem i każdy dzień wspominam z uśmiechem na twarzy. Pamiętam ludzi biegających i ćwiczących w 37 stopniowym upale w Parku Retiro, smak ostryg i kalmarów, każdą poznaną osobę, piękną Gran Vię, układanie pudełek w aptece, spotkanie z Hiszpankami, które tydzień wcześniej gościły na SEPie w Polsce, mój pierwszy lot samolotem, a przede wszystkim uśmiech i radość, które towarzyszyły mi każdego dnia.

Jeśli miałabyś zmienić jakieś aspekty związane z wyjazdem, to co by to było? Czy jest coś co zrobiłabyś inaczej?   

Szkoda, że na miejscu nikt z hiszpańskich studentów nie spędził z nami czasu. Ponadto, mieszkanie około godziny od Madrytu czasem bywało ciężkie ze względu na powrót do akademika, trzeba było dopasować się do rozkładu jazdy autobusów/pociagów. Mieszkanie w Madrycie na pewno co nieco by nam ułatwiło. Lecz nie żałuję mieszkania w Alcalá de Henares, gdyż miało to swój urok. Gdyby nie Alcalá de Hebares nie uczestniczyłabym w praktykach w tak nowoczesniej aptece.

Wyobraź sobie, że pakujesz się do dalszej zawodowej drogi. Do Twojego plecaka zmieszczą się jednak jeszcze tylko 3 przedmioty-wartości. Co dał Ci takiego wyjazd, co weźmiesz dalej ze sobą? 

Otwartość na świat i ludzi i ich różnorodność, doświadczenie zdobyte podczas praktyki w aptece za granicą i podczas poznawania nieznanego mi miasta oraz to że zawsze trzeba próbować i nie bać poznawania się nowych ludzi i miejsc.

Jakie masz rady dla studentów, którzy dopiero wyjadą na taki wyjazd, albo się nad nim zastanawiają?

Nie zastanawiajcie się, tylko aplikujcie. Naprawdę warto. Wspomnień i doświadczeń, które zdobędziecie nikt Wam nie zabierze, a czas który spędzicie na swoim SEPie będziecie wspominać przez długie lata.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz do realizacji usług. Pliki cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.