REKLAMA
Ikona zegar

Czas czytania - 10 min

Od konferencyjnych wystąpień po tureckie festiwale, czyli jak studiować, by mieć z tego frajdę?

Kto mógłby lepiej doradzić studentowi farmacji niż drugi, bardziej doświadczony student farmacji? Poznajcie Kamila i Dagmarę, studentów z Collegium Medicum w Bydgoszczy, którzy zaufali sobie, podjęli wyzwanie i postawili na rozwój – nie tylko naukowy, ale również społeczny, kulturowy i osobisty!

Dagmara Pawłowska

  • Studentka 5 roku farmacji i Przewodnicząca Studenckiego Koła Naukowego Farmakognozji.
  • Już w trakcie studiów rozmawiała z pacjentami, organizowała akcje profilaktyczne i rozwinęła umiejętność doradzania z wykorzystaniem zdobytej wiedzy.
  • Zdobywczyni nagrody publiczności jako Najlepsza Prelegentka na konferencji naukowej.

Kamil Gabrychowicz

  • Student 5 roku farmacji i członek PTSF Bydgoszcz.
  • Jako pierwszy student z Wydziału Farmaceutycznego w Bydgoszczy wyjechał na wymianę Erasmus+.
  • Pracuje nad publikacją przeglądową we współpracy z panią profesor z zagranicznej uczelni.


Alicja Majewska: Cześć, zaprosiłam Was na rozmowę, ponieważ chciałabym poznać Waszą drogę jako studentów farmacji. Jak wyglądał Wasz rozwój? Co sprawiło, że jesteście tu, gdzie jesteście? Na początek pytanie rozgrzewkowe, dlaczego wybraliście studia farmaceutyczne?

Kamil: Cześć, dziękuję za zaproszenie. Jako student już przedostatniego semestru farmacji chciałbym zaznaczyć, że nie są to studia dla każdego. Kolokwia i egzaminy są dosyć trudne. Wymagana jest duża doza cierpliwości i chęci do dalszego rozwoju. Przebrnąć przez ogrom zaliczeń i niepowodzeń nie jest łatwo. Ja jednak wiedziałem, że to część mojej drogi. Kierunek farmacja był kierunkiem mojego pierwszego wyboru. Odkąd pamiętam interesowałem się lekami i czułem chęć niesienia pomocy drugiemu człowiekowi.

Dagmara: Tak, racja. Studia są wymagające, jednak myślę, że wyniosłam z nich naprawdę wiele fajnych doświadczeń i to nie tylko naukowych, ale przede wszystkim przyjaźnie, mam nadzieję, na całe życie.

Alicja Majewska: Dagmaro, powiedz mi, co uważasz o studiach farmaceutycznych, czy dają one możliwości, których oczekiwałaś, wybierając farmację, czy jednak trudno było prowadzić i rozwijać aktywności pozauczelniane? 

Dagmara: Myślę, że farmacja jest idealnym kierunkiem, jeśli chodzi o rozwój studenta. Obszar wiedzy, w którym się poruszamy, jest bardzo szeroki, dzięki czemu możemy rozwijać swoje pasje i zainteresowania, a z pomocą przychodzą studenckie koła naukowe. 

Alicja Majewska: Co zmotywowało Cię do dołączenia do koła farmakognozji, a następnie zostania jego przewodniczącą? Dobrze czujesz się w roli lidera?

Dagmara: Oczywiście, ja zawsze spełniałam się w roli lidera, a przewodzenie takim cudownym i zgranym zespołem jak nasz to czysta przyjemność. Dołączenie do koła było dla mnie formalnością, ponieważ od zawsze interesowałam się tematem roślin.

Alicja Majewska: Czy jako przewodnicząca koła polecasz innym studentom angażować się w takie inicjatywy? Co ta rola wniosła w Twoją farmaceutyczną drogę?

Dagmara: Jako że koło farmakognozji zajmowało się wykorzystaniem roślin w praktyce medycznej, bardzo często uczestniczyliśmy w akcjach profilaktycznych. Podczas spotkań nauczyłam się sposobu prowadzenia rozmowy z pacjentami. Szukałam rozwiązań na niektóre dolegliwości, z którymi pacjenci borykali się na co dzień. W wielu przypadkach mogłam wykorzystać lecznicze właściwości roślin. Umiejętność niesienia pomocy i udzielenia konkretnej porady jest bardzo pożądana w naszym zawodzie. Poza tym, należąc do koła, mogłam również spróbować swoich sił w pisaniu publikacji naukowej.

Alicja Majewska: To rzeczywiście bardzo ważne doświadczenia. W trakcie studiów niewiele jest okazji do praktycznej nauki rozmowy z pacjentami, a Ty znalazłaś na to swój sposób. Czy oprócz tego w trakcie studiów angażowałaś się w jakieś inne wydarzenia czy inicjatywy w ramach koła studenckiego?

Dagmara: Tak jak powiedziałam, były to przede wszystkim akcje profilaktyczne oraz edukacja pacjentów na temat bezpiecznego i skutecznego ziołolecznictwa, ale także mogłam spróbować swoich sił w studenckiej konferencji naukowej organizowanej na naszym wydziale. Przedstawiłam tam publikację, którą napisałam wraz z inną członkinią koła, Magdą.
A nawet udało się wtedy zachwycić publiczność oraz sięgnąć po tytuł Najlepszego Prelegenta.


Alicja Majewska: Gratulacje. Widać, że włożyłaś dużo pracy i serca w działalność swojego koła. Mam jeszcze jedno pytanie. Jesteś teraz w trakcie pisania pracy magisterskiej, czy publikacja, o której mówisz, rozwinęła Twoje umiejętności redaktorskie, czy doświadczenie związane z konferencją i publikacją pracy ułatwia proces pisania pracy dyplomowej? A może wystąpienie na konferencji wnosi inne wartości, o których chciałabyś nam opowiedzieć?

Dagmara: Z pewnością to doświadczenie mi pomogło. Moją pracę magisterską piszę teraz zdecydowanie sprawniej i łatwiej poruszam się w tym obszarze. Uczestnictwo w takich wydarzeniach niesamowicie rozwija pewność siebie. Świetnie jest wyjść przed publikę, stresować się, a potem mieć z tego radość i dumę. Nie sądziłam, że właśnie tak potoczy się moja studencka droga, a jednak warto łapać okazje i przede wszystkim dawać szansę samemu sobie na rozwój już w trakcie studiów.
W przyszłości ma to ogromną wartość.


Alicja Majewska: Kamil, należycie z Dagmarą do tego samego koła. Powiedz nam, jakie są Twoje odczucia jako członka studenckiej organizacji?

Kamil: Do koła farmakognozji dołączyłem dzięki znajomej z grupy studenckiej, która zapytała mnie, czy nie chciałbym wybrać się na targi kół naukowych. Od tego wszystko się zaczęło. To właśnie na targach dołączyłem do koła farmakognozji i wkrótce potem sam brałem udział w organizacji kolejnych takich wydarzeń. Również w ramach tego koła jestem w trakcie ostatnich poprawek pracy przeglądowej, którą realizuję wspólnie z panią profesor z Turcji.

Alicja Majewska: A w jaki sposób wykorzystujesz wiedzę farmaceutyczną i przynależność do organizacji, by rozwijać się zawodowo?

Kamil: Co do wykorzystania wiedzy to w moim odczuciu wiedza o roślinach przydaje się w życiu codziennym. Czasem łatwiej jest sięgnąć po zioła niż po leki. Ludzie często szukają naturalnych rozwiązań na swoje dolegliwości, a takie rozwiązania daje nauka o roślinach. Mam nadzieję, że również w przyszłości wiedza ta pozwoli mi zapewnić kompleksową opiekę moim pacjentom, pracując przy pierwszym stole.

Alicja Majewska: Wspomniałeś o tym, że projekt, nad którym pracujesz, powstał we współpracy z panią profesor z zagranicy. Byłeś w zeszłym roku na wymianie studenckiej w Turcji, czy mógłbyś opowiedzieć nam, jak zorganizowałeś wyjazd w ramach wymiany Erasmus jako pierwszy student z Twojego wydziału? Czy napotkałeś jakieś trudności, czy raczej uczelnia okazała się pomocna?

Kamil: Erasmus był doświadczeniem, które otworzyło mi wiele nowych dróg i dzięki niemu moje podejście do farmacji zmieniło się diametralnie. Na IV roku pan prodziekan naszego wydziału opublikował informację z ofertą, jaka jest przygotowana dla studentów od uczelni w ramach programu Erasmus+. Długo się nie zastanawiałem, była to ostatnia szansa na taki wyjazd przed zakończeniem studiów. Za poradą uczelni wybrałem Çukurova University w Adanie i pół roku później byłem już na pierwszych wykładach. Problemy mniejsze i większe oczywiście się zdarzały, ale zarówno moja uczelnia, jak i uczelnia goszcząca, były niezwykle pomocne.


Alicja Majewska: Jak wyglądała Twoja wymiana? Uważasz, że dzięki takiej inicjatywie rozwinąłeś swoje kompetencje, bądź zyskałeś nowe? Co taki wyjazd wniósł w Twoje życie?

Kamil: Moja wymiana przebiegła niezwykle szybko, mam wrażenie, jakby Erasmus był wczoraj. Wyjazd do Turcji okazał się przełomowy. Otworzył przede mną wiele nowych ścieżek, zarówno zawodowych, jak i prywatnych. Poznałem wielu wspaniałych ludzi, z którymi mam kontakt do dziś. Podczas programu Erasmus brałem udział w wydarzeniu dla studentów międzynarodowych, w którym miałem przyjemność reprezentować Polskę. Przygotowaliśmy plakaty oraz przyrządziliśmy chruściki, które każdemu smakowały i rozeszły się w mgnieniu oka. Na długo zapamiętam to wydarzenie, ponieważ nasze stoisko cieszyło się niebywałą popularnością i co chwilę gościło nowe osoby z odległych krańców świata. Co ciekawe, Global Fest, bo tak nazywa się ten festiwal, organizowany jest co roku, a relacje z wydarzenia można śledzić w mediach społecznościowych uniwersytetu, do czego zachęcam.

Alicja Majewska: Czy miałbyś jakieś rady dla studentów farmacji, szczególnie tych rozpoczynających swoją przygodę ze studiami? Jak łapać szanse i nie bać się próbować? Czy warto na tych studiach wychodzić poza schemat? Jakie są z tego realne korzyści w Twojej ocenie?

Kamil: Najlepiej jest skupić się na praktycznym podejściu do nauki i brać aktywny udział w życiu społecznym i kulturalnym uczelni. Jako członek PTSF zachęcam, aby dołączyć do organizacji jak najwcześniej. Ja niestety zdecydowałem się na dołączenie trochę za późno. Polecam również śledzić ogłoszenia na wydziałowej stronie uczelni, gdzie wpadają ciekawe oferty. Ja dzięki temu miałem przyjemność uczestniczyć w szkoleniu Medical School of Your Future organizowanym przez Naukową Fundację Polpharmy.

Alicja Majewska: Dagmaro, jako prawie absolwentka farmacji, co chciałabyś przekazać młodszym pokoleniom? Jak powinni prowadzić swoją ścieżkę, aby odnaleźć siebie i odkryć to, co chcą tworzyć oraz rozwijać? Jakie umiejętności studenci powinni dopracowywać podczas studiów?

Dagmara: Myślę, że teraz z perspektywy czasu żałuję, że tak późno dołączyłam do koła naukowego, bo wiem jak bardzo mnie to rozwinęło i jaką frajdę tak po ludzku mi to sprawiało. Dlatego gorąco namawiam, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, poszukaj czegoś dla siebie, zapytaj ulubionego prowadzącego o koło. Być może wspólnie stworzycie coś wspaniałego i produktywnego. Pamiętajcie, że wszystko zależy od Was i od tego, jak bardzo chcecie. Myślę, że cechą, którą wszyscy studenci farmacji powinni w sobie rozwijać, jest wiara w siebie. Nieprzypadkowo jesteśmy na tych studiach i je kończymy – to ogromny powód do dumy.

Alicja Majewska: Zbliżając się już do końca wywiadu, gdybyście mogli cofnąć czas, co byście zmienili w trakcie Waszych studiów? A może nic?

Dagmara: Ja myślę, że nic, bo każdy, nawet najmniejszy błąd doprowadził mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj. Z perspektywy czasu jestem bardzo zadowolona.

Kamil: Jestem tego samego zdania. Każdy uczy się na własnych błędach i powinien przejść tę drogę na swój sposób.

Alicja Majewska: Ostatnie pytanie: jakie są Wasze plany po studiach?

Dagmara: Jeśli chodzi o moje plany na przyszłość, to myślę, że postawię na klasyczną pracę z pacjentami w aptece ogólnodostępnej. Jestem bardzo otwarta na pracę z ludźmi, uwielbiam z nimi rozmawiać, więc myślę, że ta droga będzie dla mnie jak najbardziej spełnieniem i będę czuła się w tym obszarze bardzo swobodnie.

Kamil: Moim kolejnym zawodowym krokiem po tym semestrze będzie 6-miesięczny staż zawodowy, który dzielę na aptekę otwartą oraz zakładową. Jeszcze nie mam ściśle określonych planów po odebraniu dyplomu, jednak rozważam pracę w dziale farmacji klinicznej w szpitalu.

Alicja Majewska: W takim razie dziękuję Wam za rozmowę. Myślę, że Wasze słowa otuchy i dobre rady pomogą młodszym pokoleniom podejmować świadome i odważne decyzje już w trakcie studiów. Życzę Wam powodzenia na dalszej farmaceutycznej drodze.