REKLAMA
Ikona zegar

Czas czytania - 13 min

Farmacja w rytmie życia – jak Laura z Hiszpanii łączy naukę z pasją?

Poznaj Laurę, studentkę farmacji z Madrytu. Przeczytaj wywiad i dowiedz się, jak wygląda farmacja w Hiszpanii! A może uwielbiasz podróże i nie wiesz, jak połączyć to ze studiami? Zobacz, jak radzi sobie z tym Laura!

Laura Ortega

  • Studentka V roku farmacji na Complutense University w Madrycie.
  • Uczestniczka programów międzynarodowych, m.in. Erasmus na Paris-Saclay University oraz wymiany IPSF w Korei Południowej.
  • Pasjonatka podróży i komunikacji, swoją przyszłość zawodową wiąże z międzynarodowym środowiskiem przemysłu farmaceutycznego.

Milena Simińska: Cześć Laura, powiedz mi coś o sobie, ile masz lat, gdzie studiujesz i na którym roku?

Laura: Cześć, nazywam się Laura Ortega. Mam 22 lata i studiuję w Madrycie na Complutense University. Obecnie jestem na piątym roku farmacji, a do stycznia zakończę całe studia, łącznie ze stażami.

Milena Simińska: Dlaczego zdecydowałaś się na studia farmaceutyczne?

Laura: Może zacznę od tego, że w Hiszpanii w wieku około 17 lat musimy przystąpić do ważnego egzaminu EBAU, co oznacza, że już w bardzo młodym wieku musimy wybrać kierunek studiów. To poważna decyzja, ponieważ może ona wpłynąć na naszą przyszłą karierę. W dodatku w tym wieku nie zawsze jesteśmy pewni, czym chcemy się zajmować. Aby dostać się na uniwersytety publiczne, trzeba uzyskać bardzo wysoki wynik z tego egzaminu. Ja wybrałam farmację, bo wiedziałam, że chcę robić coś związanego z ochroną zdrowia, ale nie byłam do końca pewna, co dokładnie. Ostatecznie jestem bardzo zadowolona z mojego wyboru, ponieważ czuję, że to kariera, która najbardziej mi odpowiada.

Milena Simińska: Powiedz, jak wyglądają studia farmaceutyczne w Hiszpanii, jak wygląda semestr, zaliczenia, praktyki.

Laura: Mamy dwa główne semestry, choć zależy to od uczelni, ponieważ uczelnie nie zawsze  stosują dokładnie tę samą strukturę. Ja studiuję na uczelni publicznej. Typowy semestr  wygląda następująco: przez pierwsze dwa miesiące większość studentów nie uczy się zbyt  intensywnie, ale mamy ciągłe zajęcia praktyczne. Każdy przedmiot składa się z części  teoretycznej i praktycznej. W zależności od przedmiotu zajęcia praktyczne mogą odbywać  się w laboratorium lub w innym miejscu.

Na przykład w przypadku chemii zajęcia praktyczne  odbywają się w laboratorium, gdzie przeprowadzamy różne reakcje. Jeśli chodzi o  technologię farmaceutyczną, również pracujemy w laboratorium, ale skupiamy się bardziej  na recepturach. Są też przedmioty, takie jak farmakologia, które skupiają się bardziej na analizie danych i korzystaniu z narzędzi takich jak Excel i inne programy komputerowe.  Kolejne dwa miesiące poświęcone są na przygotowanie do egzaminów. Mamy dwie sesje  egzaminacyjne w roku. Pierwsza jest w styczniu, a druga w czerwcu. Jeśli ktoś nie zda, ma  drugą szansę, również w czerwcu. Może to więc być bardzo stresujący okres.

Milena Simińska: Co lubisz w Twoich studiach, a co było dla Ciebie największą trudnością? Jakie są Twoje pasje i jak udaje Ci się je połączyć ze studiami?

Laura: W moich studiach najbardziej podobały mi się wszystkie możliwości międzynarodowe, z  których mogłam skorzystać. Ponieważ branża farmaceutyczna ma charakter bardzo międzynarodowy, dzięki moim studiom miałam okazję poznać ludzi z całego świata. To była  dla mnie jedna z największych zalet, zwłaszcza że uwielbiam podróżować i mogę to  doskonale połączyć z moją karierą. Jeśli chodzi o największe wyzwanie, to zdecydowanie najtrudniejsze są dla mnie okresy egzaminacyjne. Wymagają one dużo czasu i wysiłku, a przygotowanie się do wszystkich egzaminów i ich zdanie może być dość przytłaczające.  Myślę, że to była dla mnie największa trudność.

Milena Simińska: Jakie są możliwości kariery w Twoim kraju po ukończeniu studiów oraz w jakim sektorze widzisz siebie?

Laura: W moim kraju po ukończeniu studiów istnieje wiele różnych możliwości zawodowych. Można  podjąć pracę w aptekach ogólnodostępnych, co jest prawdopodobnie najprostszą opcją. Można również pracować w aptekach szpitalnych, ale aby to zrobić, trzeba zdać bardzo  trudny egzamin. Zwykle zgłasza się około 3000 osób, a przyjmowanych jest zaledwie około 300. Inną opcją jest podjęcie studiów doktoranckich. Wiąże się to z dołączeniem do grupy badawczej i pracą nad konkretnym tematem. Trwa to około czterech lat, aż do ukończenia i obrony pracy doktorskiej. Można również zdecydować się na specjalizację, aby rozpocząć  karierę w przemyśle farmaceutycznym. Myślę, że to właśnie tę ścieżkę zamierzam obecnie obrać, ponieważ mój profil jest bardzo zorientowany na komunikację i nawiązywanie nowych kontaktów. Uważam, że bardzo dobrze wpisuje się to w dynamiczne i międzynarodowe środowisko branży farmaceutycznej, która zawsze poszukuje młodych profesjonalistów posiadających tego rodzaju umiejętności.

Milena Simińska: Wiem, że miałaś okazję studiować farmację również we Francji. Jakie widzisz różnice między farmacją francuską a hiszpańską?

Laura: Jedną z okazji do zdobycia międzynarodowego doświadczenia był dla mnie wyjazd w ramach programu Erasmus do Paryża, gdzie studiowałam na Paris-Saclay University. Było  to doświadczenie, które naprawdę zmieniło moje spojrzenie na życie i pomogło mi stać się  osobą, którą jestem dzisiaj. Byłam tam przez jeden semestr. Jedną z głównych różnic, jakie  zauważyłam, była struktura studiów. Zajęcia teoretyczne były dość podobne do tych w Hiszpanii, ale u nas zazwyczaj mamy co najmniej tydzień zajęć praktycznych z każdego przedmiotu.

Natomiast w Paryżu w trakcie semestru było bardzo mało zajęć praktycznych.  Rozumiem jednak, że wynika to z faktu, iż ich program obejmuje dłuższe okresy praktyk. Na przykład na trzecim roku mają sześciomiesięczne praktyki, a potem znowu na piątym roku.  Zamiast krótszych praktyk spędzają więc więcej czasu pracując jako stażyści w aptekach  szpitalnych lub otwartych. Z kolei w Hiszpanii nasze praktyki są krótsze i odbywają się  dopiero po ukończeniu piątego roku. Zazwyczaj mamy w sumie sześć miesięcy: trzy miesiące w aptece otwartej i trzy miesiące w aptece szpitalnej.

Milena Simińska: Co dają wyjazdy zagraniczne podczas studiów? Czy warto się na nie decydować?

Laura: Studia za granicą dają oczywiście możliwość nauki nowego języka lub doskonalenia tych, które już znasz. Zapewniają też wsparcie finansowe – wyjeżdżając za granicę, możesz  otrzymać stypendium, na przykład w ramach programu Erasmus. Ja również wzięłam udział w programie wymiany studenckiej organizowanym przez IPSF. W jego ramach niego pojechałam do Korei i studiowałam tam przez trzy tygodnie. Było to bardzo wzbogacające doświadczenie osobiste. Zdecydowanie polecam te możliwości w 100%, ponieważ uważam, że oferują one zupełnie inny i cenny sposób nauki. Zarówno pod względem akademickim, jak i osobistym.  

Milena Simińska: Jakie są Twoje plany na najbliższą przyszłość? 

Laura: W najbliższej przyszłości chciałabym wziąć udział w the World Congress, który odbędzie się tego lata w Tajlandii. Wydarzenie to zaplanowano na sierpień. Jego ideą jest zgromadzenie członków IPSF z różnych krajów w celu dyskusji i promowania zawodów związanych z naukami farmaceutycznymi. Następnie, we wrześniu, zakończę praktyki zarówno w szpitalnej, jak i ogólnodostępnej aptece, a studia ukończę w styczniu.

Milena Simińska: Dziękuję Ci bardzo za wywiad i życzę powodzenia w dalszej karierze.

ENGLISH VERSION:  

Milena Simińska: Hi Laura, tell me a bit about yourself – how old are you? Where are you studying and which year are you in?

Laura: Hi, my name is Laura Ortega. I am 22 years old and I study in Madrid at the Complutense University. I am currently in my fifth year of Pharmacy, and I will finish all my studies, including my internships, by January.  

Milena Simińska: Why did you decide to study pharmacy?

Laura: I decided to study Pharmacy because in Spain we have to take an important exam when we are around 17 years old, which means we have to choose what we want to study at a very young age. It’s a big decision, as it can shape your future career. At that age you’re not always sure about what you want to do. To get into public universities, you need a very high score in this exam, called the EBAU. That’s why I chose Pharmacy. I knew I wanted to do something related to healthcare, but I wasn’t exactly sure what. In the end, I’m really happy with my choice because I feel it’s the career that suits me best.  

Milena Simińska: Tell me what it’s like to study pharmacy in Spain. What does a typical semester look like in terms of classes, exams and practical training?

Laura: We have two main semesters, although it depends on the university, since public universities do not always follow exactly the same structure, and the same happens with private ones. In my case, I study at a public university. A typical semester would be like this: during the first two months, most students do not study much, but we have continuous practical work. Each subject has a theoretical part and a practical part. Depending on the subject, the practical part can take place in a laboratory or in another setting. For example, if it is Chemistry, the practical sessions are in a lab where we perform different reactions. If it is Pharmaceutical Technology, we also work in a lab, but more focused on formulations.

There are also subjects like Pharmacology, which are more focused on data analysis and using tools like Excel and other computer programs. The next two months are dedicated to preparing for exams. We only have two exam convocations. The first one is in January, and the second one is in June. These are the ordinary exams, and then you have a second opportunity if you fail, which also takes place in June. So, it can be a very stressful period, especially when exams are in June.

Milena Simińska: What do you like about your studies, and what has been the biggest challenge for you?  What are your passions, and how do you manage to combine them with your studies? 

Laura: What I have liked the most about my studies is all the international opportunities I’ve had.  Since the pharmaceutical field is very international, I’ve been able to meet people from all around the world thanks to my degree. This has been one of the best parts for me, especially because I love traveling, and it’s something I can combine perfectly with my career. As for my biggest challenge, exam periods are definitely the most difficult to handle.  They require a lot of time and effort. It can be quite overwhelming to prepare for and pass all the exams. I think that has been the most challenging part for me.  

Milena Simińska: What career opportunities are there in your country after graduation? In which sector do you see yourself working?

Laura: In my country, after graduation, there are many different career options. You can work in a community pharmacy, which is probably the most straightforward option. You can also work in hospital pharmacy, but to do that you need to pass a very competitive exam – around 3,000 people apply, and only about 300 get in. Another option is to pursue a PhD. This involves joining a research group and working on a specific topic. It takes about four years to complete and defend your thesis.

You can also choose to do a master’s degree to enter the pharmaceutical industry. I think this is the path I see myself following at the moment, because my profile is very oriented towards communication and meeting new people. I believe this fits very well with the dynamic and international environment of the pharmaceutical industry, which is always looking for young professionals with these kinds of skills. 

Milena Simińska: What differences do you see between pharmacy studies in Spain and France? 

Laura: One of the international opportunities I had was doing an Erasmus in Paris, where I studied at Paris-Saclay University. It was an experience that really changed my perspective on life and helped me grow into the person I am today. I stayed there for one semester. One of the main differences I noticed was in the structure of the studies. The theoretical classes were quite similar to those in Spain. But in Spain we usually have at least one week of practical sessions for each subject.

In contrast, in Paris there was very little practical work during the semester. However, I understand that this is because their program includes longer internship periods. For example, they have six-month internships in the third year and again in the fifth year. So instead of shorter placements, they spend more time working as interns in hospital or community pharmacies. In Spain, on the other hand, our internships are shorter, and they only take place after finishing the fifth year. We typically have a total of six months: three months in a community pharmacy and three months in a hospital pharmacy.

Milena Simińska: What do study abroad placements offer, and is it worth going for them?

Laura: Study abroad opportunities offer, of course, the chance to learn a new language or improve the ones you already have. They also provide financial support—if you go abroad, you can receive a scholarship, such as the Erasmus grant. I also took part in a student exchange programme organised by IPSF, where I went to Korea and studied there for three weeks. It was a very enriching personal experience. I would definitely recommend these opportunities 100%! I think they offer a very different and valuable way of learning, both academically and personally.

Milena Simińska: What are your plans for the near future?

Laura: In the near future, I would like to attend the World Congress in Thailand this summer. This will take place in August. Then, in September, I will complete my internships in both hospital and community pharmacy, finishing my degree in January.

Milena Simińska: Thank you very much for the interview, and I wish you good luck in your future career.